11 paź 2012

Naleśnikowo- Gdańsk


nalesnikowo.com.pl

 Gdybym miała wybrać, w jakim polskim mieście (poza okolicami Krakowa) chciałabym mieszkać, wybrałabym Gdańsk. Uwielbiam do niego wracać, zwłaszcza gdy uliczki i plaże pustoszeją. Wracam też do Naleśnikowa. Miejsca, które mieści się na równoległej do Długiego Targu ulicy Ogarnej, nieopodal Złotej Bramy. 
Cytrynowo-żółty i fuksja to dominujące barwy w Naleśnikowie. Już przed drzwiami można zostać zauroczonym klimatem tego miejsca dzięki pokrytym kolorowymi ceratkami w białe grochy stolikami, przyciągającym wzrok menu widniejącym w oknach oraz kolorowym doniczkom z kwiatami. Po wejściu ma się wrażenie, jakby właśnie wkroczyło się do przytulnej kuchni z lat sześćdziesiątych lub dziecięcego pokoju. Mój zachwyt wzbudza dopracowanie tego wnętrza i wizualnej stronie dań w najdrobniejszych szczegółach. 


Dzięki "książkom kucharskim" wiszącym na ścianach od razu można się przekonać, że w tym miejscu można zjeść zdrowo, smakowicie i ... dietetycznie.  Królem tego lokalu jest oczywiście naleśnik. Niby coś zwyczajnego, ale w tym miejscu podawany jest na wiele oryginalnych sposobów. W menu znajdują się naleśniki mięsne i rybne, wegetariańskie z takimi wyszukanymi nadzieniami jak: łosoś wędzony z  kremowym twarożkiem i koperkiem; tuńczyk, żółty ser, jajko, oliwki czy szpinak, mozarella i suszone pomidory. Ponadto można tu spróbować, jak smakuje makaron naleśnikowy ze znanymi sosami (np. carbonara) oraz naleśniki zapiekane, podawane w żaroodpornych naczyniach, a także tortille. Oczywiście o wersjach na słodko nie wspominam ;-).  Oprócz dań stanowiących o charakterze miejsca są też imponująco wyglądające sałatki, zupy dnia, koktajle i przepyszne, świeżo wyciskane (na naszych oczach) soki. Na dodatek podają tutaj wspaniałą kawę i herbatę w DUŻYCH KUBKACH z ciekawymi dodatkami oraz grzane winko (ważne dla osób jeżdżących nad morze jesienią ;-) )

Mając okazję być w tym miejscu już kilka razy, wypróbowałam (nie tylko ze swojego talerza ;) ) wiele pozycji z menu.  Osobom na diecie polecam np. wersję z łososiem wędzonym, szpinakiem i mozarellą lub wspomniany wcześniej szpinak, mozarellę i suszone pomidory.  Do tego koperkowo- jogurtowy sos. Konkretna ilość białka i warzyw zapewniona.

 
Świetną opcją dla dbających o figurę jest także tortilla. Sposób podania w niczym nie przypomina  tych z fast-food'ów. Są to złożone na pół placki wypełnione chrupiącymi warzywami, mięsem z kurczaka i sosem: czerwonym lub zielonym pesto, chilli lub gyros. Do tego osobno (co mi się bardzo podoba) dodatkowy sosik i jeszcze tarta marchewka. Pychota!


Moja ocena Naleśnikowa pod względem odpowiedniości dla osób na diecie odchudzającej (zgodnie z kryteriami z tego posta):
  • Jeśli chodzi o naleśniki to różnorodność możliwych opcji nadzienia pozwala nam wybrać takie, w którym będzie dużo białka i warzyw (wersje z kurczakiem, szynką, mięsem mielonym, wędzonym łososiem, tuńczykiem + serem żółtym, fetą, mozarellą, fasolą oraz bez śmietanowego sosu wewnątrz, tylko sosem salsa z warzywami, jogurtowym z curry lub leczo). Nieco problematyczny jest tu duży naleśnik z białej mąki oraz wielkość porcji. Rozwiązaniem tego może być wzięcie 1 naleśnika na 2 osoby lub jedzenie go w taki sposób, aby wydostać nadzienie ze środka, a część ciasta zostawić. Poza tym sztandarowym daniem najlepszą opcją będzie oczywiście wybór sałatki (wszystkie są z czymś białkowym, warzywami, a pieczywo jest podawane osobno) lub tortilli, o czym już wcześniej wspominałam.
Jeśli właściciele trafią na tego bloga to sugeruję wprowadzenie do menu naleśników z mąki pełnoziarnistej,
 jestem pewna, że znajdą wielu chętnych :-)

  • Ceny- naprawdę przystępne. Najdroższa opcja w menu kosztuje 17,90, a jednym naleśnikiem naje się nawet mężczyzna. Ceny naleśników: od 9,90 do 17,90; wszystkie sałatki i tortille- 16,90. 
  • Czas realizacji zamówienia- nawet w porze obiadowej bardzo szybki.
  • Charakter miejsca jest bardzo przytulny, odpowiedni dla każdego. Przychodzą tu zarówno pary w każdym wieku, rodzice z dziećmi, koleżanki na pogaduszki przy czymś słodkim, jak i osoby wpadające na szybki obiad. Istnieje ponadto możliwość dostarczenia posiłku we wskazane miejsce poprzez pizzaportal.pl
Jak łatwo zauważyć z mojej entuzjastycznej recenzji, bardzo polecam to miejsce wszystkim. Wzdycham z zazdrością do mieszkańców Gdańska, że mają w swoim wspaniałym mieście taki lokal. I nie mogę się doczekać, kiedy tam znowu wrócę, bo jeszcze wielu rzeczy chciałabym spróbować :-)

29 komentarzy

  1. Niesamowite miejsce, zakochałam się! <33 Mimo że naleśniki to jedna z potraw, które mogłabym jeść codziennie, nigdy w prawdziwej naleśnikarni nie byłam. Niestety rzadko bywam w Gdańsku, dlatego będę musiała poszukać czegoś w moim mieście. A menu spowodowało u mnie ślinotok, zwłaszcza naleśniki na słodko; numer 15 - z bananami, brzoskwiniami, jagodami, lodami i polewą. Szaleństwo, chcę je zjeść! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest właśnie takie miejsce do zakochania... A naleśniki to też jedna z moich ulubionych potraw. Jeśli jesteś na diecie to polecam ten przepis: http://bakeandtaste.blogspot.com/2010/07/nalesniki-z-maki-penoziarnistej-mm.html Bardzo dietetyczne i możesz "zaoszczędzić" kalorie na te pyszne dodatki- banany brzoskwinie...

      Usuń
    2. O, dziękuję bardzo za przepis. Próbowałam jakiś czas temu usmażyć pełnoziarniste naleśniki i nic z tego nie wyszło. Jakieś takie grube były i niedosmażone w środku, mimo że trzymałam je dość długo na patelni. Te z przepisu wyglądają ciekawie i na pewno wypróbuję :))

      Usuń
    3. Szczerze, to mi zwykłe naleśniki zwykle nie wychodzą- przywierają. A te- zawsze wychodzą świetne! Czasem wprowadzam też do tego przepisu taką modyfikację, że dodaję żółtko i ok. 10-20g dodatkowej mąki- wtedy są lepsze w smaku, choć ciut bardziej kaloryczne.

      Usuń
  2. Wielkie dzięki za tę recenzję! Mieszkam w okolicach Gdańska, w zasadzie raz w tygodniu tam jestem, a nigdy nie słyszałam o tym miejscu! Będę musiała odwiedzić, naleśnik z łososiem brzmi smakowicie, mniam, ale te porcje chyba mało dietetyczne ;).

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie liczyłam na to, że wśród czytelników mojego bloga znajdzie się ktoś z Pomorza i go zachęcę do odwiedzenia tego miejsca :) W kwestii porcji to są naprawdę solidne, więc niestety trzeba od razu założyć, że się zostawi trochę na talerzu- ale to podobno w dobrym tonie ;)

      Usuń
  3. jakie pyszności mam kolejny pomysł na obiad:) naleśniki na słono:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy, to dopiero dzięki Twojemu komentarzowi wpadłam na pomysł, żeby wykorzystać te co oryginalniejsze składniki przy robieniu naleśników w domu! Nigdy nie robiłam nawet z rybą!

      Usuń
  4. a ja w Gdańsku byłam ze 2 razy... a teraz wiem,jakie miejsce na pewno tam odwiedzę przy kolejnej wizycie :) Swoją drogą - ale mi smaka na nalesniki narobiłaś!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, przepraszam za narobienie smaka prawie o 22 :P Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić sobie naleśniki w tym tygodniu :)

      Usuń
  5. oj! no nalesnikowo toz to kultuowe miejsce wrecz jest! ale jak dla mnie to zbyt malo uwagi poswiecilas na grzene wino, które również jest tam PRZEPYSZNE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, kultowe! Wszak słodycz Naleśnikowa z ostrością Rammsteina dała nam taką idealnie wyważoną mieszankę ;) Co do wina, to tym razem nikt mnie nie namawiał do zamawiania tak pustych kalorii :P

      Usuń
  6. a jeszcze apropos: to czy ty masz tu jakies przepisy na zupki? jak nie, to ja bym chciala je zarekomendowac- ostatnio sie strasznie zajawilam na zupy i prawie codziennie takowa jem :D np. krem z brokułów z migdałami albo krem z dyni z wiórkami kokosowymi czy też pikanty krem pomidorowy który zaspokoil nawet podniebienie mojej mamy ... :P no, tak sie chcialam pochwalic, ze tez cos umiem dietetycznego zrobic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepisów na zupki nie mam i nie planuję, bo na blogu umieszczam tylko przepisy na dietetyczne desery czyli coś, co teoretycznie nie idzie w parze z dietą. Mam dwie pozycje wytrawne, ale są to pizze będące w tej samej kategorii. Ale pochwalić mi się możesz, nie tylko pisemnie :P Reflektuję zwłaszcza na krem z dynii, tylko bez wiórków (uczulenie).

      Usuń
  7. Świetny pomysł z tymi goździkami w plasterku cytryny, chętnie wypróbuję po powrocie do Krk bo pogoda już dawno to zasugerowała.
    Miejsce wygląda na bardzo przytulne a i same naleśniki smakowicie! Chętnie bym spróbowała tej tortilli.
    Na pewno odwiedzę to miejsce jak będę w Gdańsku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to Ci powiem, że to jest jeszcze lepszy pomysł- to jest plasterek pomarańczy! Niby takie zwykłe składniki w tych ich herbatkach, ale smakują przepysznie!

      Usuń
    2. Jak to dobrze, że dziś kupiłam pomarańczę:)

      Usuń
  8. Kurcze, a czemu ja dopiero teraz znalazłam Twój blog? Przeczytałam od deski do deski i od razu zachciało mi się działać! Fajnie, że podobnie jak ja jestes z Krakowa :)))) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się ucieszyłam, jak zobaczyłam w Twoim profilu, że jesteś Krakowianką!
      Ten mój blog nie jest jeszcze tak obszerny, nie mniej jednak to, że chciało Ci się go tak przeczytać od początku do końca jest dla mnie ogromną pochwałą!

      Usuń
  9. Och, uwielbiam naleśnikarnie :) Pewnie dlatego, że kiedy jem coś na mieście, zwykle zamawiam naleśniki. Są po prostu pyszne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim zaczęłam się odchudzać, to też najchętniej i najczęściej jadłam właśnie naleśniki. Ech, przy Grodzkiej w Krakowie jest taki mały lokalik i podają tam przepyszne naleśniki na słodko...

      Usuń
    2. Taaak, nawet pamiętam że byłyśmy tam kiedyś na naleśnikach;) Podrzuciłaś mi pomysł na dzisiejszy obiad:]

      Usuń
    3. Tam Emenemsie! Pewnie na naleśnikach z nutellą, kremem jogurtowym i owocami lub orzechami... Co za rozpusta- to były czasy... :P Hehe, "Beatki pomysł na..."

      Usuń
  10. Właśnie do Ciebie trafiłam :) Twój blog bardzo ciekawy i inspirujący :)

    obserwuje :)

    Zapraszam do mnie :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

TOP