22 lis 2012

Film "Grubasy" - jakie są przyczyny tycia?

Uwaga! Jest to film dla osób powyżej 18 roku życia! 
źródło

Mężczyzna występujący w reklamie środka odchudzającego, który przez 3 lata ma utrzymać wagę - nie wywiązuje się z kontraktu. Ma problem ze swoją orientacją seksualną. Narzeczeni starający się zachować czystość przedmałżeńską. Kobieta pracująca w domu, której chłopak wyjechał na rok do pracy. Mężczyzna pracujący w wydziale śledczym. Nastolatka. Nauczycielka wychowania fizycznego, która zaszła w ciążę.  Kilka innych osób. I terapeuta zajmujący się terapią grupową osób otyłych.

"Ja z natury nie jestem gruba, nigdy nie byłam gruba, nienawidzę być gruba. 4 miesiące temu ważyłam 63 kilogramy. 1-2-3 kilo. Co to jest, nawet nie widać? 4-5. 5 kilo - lekka dieta, trochę ćwiczeń i wszystko wróci do normy. 6, 7, 8, 9, 10… Tabletki, ścisła dieta, mnóstwo ćwiczeń i da się wszystko zrzucić! 11, 12, 13, 14, 15 - post. 3 tygodnie tylko na tabletkach - niezawodne. 16, 17, 18, 19, 20. 20 kilo. Od 10 roku życia cierpię na bezsenność. Mam więcej czasu na wszystko, przede wszystkim na jedzenie."

Coś Ci to przypomina? Jeśli nie (mam nadzieję!) to pewnie któryś z wielu wątków przeplatających się w tym filmie może wywołać w Tobie znajome uczucia, wspomnienia… Bo wszystkie wyżej wymienione osoby problem zbyt obfitego ciała łączy w mniej lub bardziej bezpośredni sposób. 

Wielu z nas w tego naszym kręgu kulturowym odchudza się albo zamierza przejść na dietę. Nie akceptuje swojego ciała takiegp, jakie jest. Szuka potwierdzenia jego atrakcyjności w oczach innych. Lub chce, aby ciało zawsze było piękne. Nawet gdy jest szczupłe, to boimy się przytyć. Porównując się z „pięknymi tego świata” czujemy się gorsi. Bo bycie grubym oznacza (tu możesz dopowiedzieć samemu)… Otyłość może być też tabu - jak się zachowywać w stosunku do grubych osób? Ignorować ich wygląd, być pobłażliwym, „nawracać” na zdrowy tryb życia?  „Grubasy” pokazują, że kwestia otyłości dotyczy każdego z nas. A jednocześnie film ten ukazuje jeszcze bardziej uniwersalne problemy. Które moim zdaniem sprowadzają się do dwóch - kłopotów z realizacją potrzeby przynależności i akceptacji. Dwóch najważniejszych - zaraz po fizjologicznych i bezpieczeństwa - potrzebach według piramidy Maslowa.  Czyli - właściwie iście podstawowych. Dlatego bardzo polecam ten film każdemu. Może on uświadomić, że podłożem nadwagi nie jest skłonność do obżerania się i unikanie ruchu, ale to, co jest poupychane w psychice. Dzięki temu może też obalać stereotyp grubasa.
  

„Grubasy” są określane jako komediodramat. Ja oglądałam ten film 2 razy i nie tylko za każdym razem wywoływał we mnie te same emocje, ale też ani razu się nie śmiałam… Dla mnie jest on jak  zbyt obfity posiłek - ogromne nawarstwienie problemów, osób w nie uwikłanych. Choć nie jest to film ciężkostrawny - akcja jest wartka, bohaterowie są wyrazistymi postaciami, a całość jest bardzo ciekawie zmontowana. Dlaczego dla osób pełnoletnich - bo jest mocno przyprawiony, momentami zbyt mocno.
 





PS Kilka słów na temat osoby terapeuty w tym filmie - dla osób, które go widziały lub obejrzą. Warto pamiętać, że jest to film i aby fabuła była ciekawsza ;-) pewne zasady są nieuwzględniane. Dlatego proszę, abyś nie zniechęcił się do terapeutów i terapii (np. otyłości) jako takiej.   Jako studentka psychologii chciałabym zwrócić uwagę na dwie kwestie:
- Dobry terapeuta jest pod stałą opieką superwizora, czyli innego terapeuty. On pomaga mu przepracować jego własne problemy tak, aby na bieżąco je rozwiązywać i by nie wpływały na terapię pacjentów
- W profesjonalnych formach terapii raczej niedopuszczalne jest utrzymywanie relacji poza gabinetem - terapeuta ma być terapeutą, a nie kolegą.


 Oglądałaś/oglądałeś ten film? Jakie są Twoje wrażenia? Zachęcam do wyrażania swojej opinii!


14 komentarzy

  1. Plakat nie zachęciał mnie do obejrzenia tego filmu, ale po Twoim opisie musze go obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja pierwszy raz zobaczyłam plakat to myślałam, że to jakaś komedia w stylu "Gruby i chudszy". A raczej nie oglądam takich filmów. Dopiero opis filmu na ulotce w kinie zachęcił mnie do jego obejrzenia.

      Usuń
  2. nie oglądałam tego filmu :) ale kilka diet już zaliczyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę polecam ten film. Daje dużo do myślenia.

      Usuń
  3. No ja na pewno oglądne te film :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to byłam ja tylko sie nie wpisalo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. oo. nigdy nie słyszałam o tym filmie wcześniej, trzeba obejrzeć ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo był grany chyba tylko w kinach studyjnych. Polecam!

      Usuń
  6. kolejny film do mojej listy filmów do obejrzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To potraktuj go priorytetowo, bo warto :)

      Usuń
  7. Dokładnie! Też go dopisuję do listy! ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widziałam jeszcze tego filmu

    OdpowiedzUsuń

TOP