29 gru 2012

Na zakończenie roku




Stary kalendarz już się kończy, a czyste strony i błyszcząca okładka nowego zachęcają, by planować, co zrobię w 2013 roku. Zanim jednak to nastąpi docenię miniony czas.
Od kiedy jedna z najbardziej inspirujących wykładowczyń na moich studiach podzieliła się z nami tym szczególnym bilansem, co roku zapisuję w swoim dzienniku kilkanaście rzeczy, które sprawiły, że rok był warty przeżycia. Nie jest to surowe podsumowanie sukcesów i porażek, lecz możliwość uświadomienia sobie tego wszystkiego co wartościowe, ubogacające i nowe (lub na nowo odkryte). Zachęcam do zapisania sobie swoich odpowiedzi w jakimś sekretnym miejscu lub na blogu- bardzo miło jest po jakimś czasie wrócić do takich zapisków.

1. Znajomość roku

2. Wydarzenie

3. Osoba

4. Doświadczenie

5. Spotkanie

6. Słowo-klucz

7. Symbol

8. Nadzieja

9. Odkrycie

10. Umiejętność

11. Zaskoczenie

12. Luksus

13.  Książka

14. Wiersz/ tekst piosenki

15. Muzyka

16. Film

17. Zapach

18. Smak

19. Miejsce

20. Podróż

21. Zakup

22. Rozmowa

23. SMS

24.Obraz

25. Zdjęcie

26. Prezent

27. Stopklatki (zamknij oczy- co widzisz? )

A na koniec podziękuj za te doświadczenia i z radosnym nastawieniem wkrocz w 2013 rok.
Życzę, aby Twój kolejny bilans był równie dobry lub jeszcze lepszy niż ten!

Gdy życie jest słodkie, podziękuj i celebruj je. A gdy jest gorzkie- podziękuj i wzrastaj.

CZYTAJ DALEJ
24 gru 2012

O dobrej wierze i życzeniach


Wszyscy słyszeliśmy to niejednokrotnie. Całkiem możliwe, że nawet sami czasami tak mówimy: "Zobaczyć to uwierzyć".
 Ale w filmie  Śnięty Mikołaj elf Judy przedstawia to inaczej: "Zobaczyć to nie uwierzyć. Uwierzyć to zobaczyć". I oczywiście to samo czytamy w Biblii w dobrze znanym, pięknym fragmencie: "Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy" (Hbr 11,1).
Świat funkcjonuje dzięki wierze. Kruchej, ale nieustępliwej. Powszechnej, ale osobistej. Wierze bez wysiłku, ale czasami żmudnej i mozolnej (...).
Wiarę, rozumianą jako "zaufanie" i "zawierzenie", praktykujemy bez przerwy, co dnia. W naszym codziennym życiu na jego najbardziej podstawowym poziomie kierujemy się bezustannie i automatycznie wiarą. Można powiedzieć nawet, w sensie świeckim, że cały czas żyjemy wiarą, poczynając od spraw wielkich, na najbardziej przyziemnych drobiazgach kończąc. Wierzymy w dobroć innych ludzi, w zasadę grawitacji, wierzymy diagnozie lekarzy, nawet temu, co napisano w encyklopediach.
Na poziomie duchowym wiara to podejmowanie ryzyka. Widać to najwyraźniej w przypadku dziecka. Każdego dziecka. Ponieważ to właśnie w sercu dziecka płonie ona najjaśniejszym blaskiem.
Tak jak u Diane.

Kiedy dzieci pochlapały się już wodą do woli,(...) tata powiedział, że weźmie je teraz na drugą stronę basenu (...).
- Chodźcie, poskaczemy z trampoliny!- zachęcił ich tata.
(...) Diane puściła młodszą siostrę przed sobą  i przyglądała się, jak Wanda z wahaniem doszła do końca trampoliny i spróbowała się odbić, rozłożywszy szeroko ręce (...).
- Teraz twoja kolej, słonko!
Diane odliczyła w pamięci pięć stopni drabinki. Dwa razy. Kiedy wchodziła na nie powoli i schodziła szybko, zdjęta strachem.
- Nie bój się!- zawołał z dołu tata.
Diane wdrapała się w końcu po drabince, czując, jak drżą jej kolana. Szła powolutku po desce, a kiedy dotarła do jej końca, zacisnęła kurczowo palce nóg na jej krawędzi. Mokra i dygocąca, bardziej ze strachu niż z zimna, szczękając zębami, spoglądała hen, hen w dół, gdzie stał w wodzie tata.
- Skacz! Złapię Cię!- dodawał jej odwagi.
I Diane zaufała mu. Rzuciła się w dół. Prosto w jego ramiona.

Czasami musimy zdobyć się na odwagę i iść krok dalej, nawet jeśli brak nam pewności lub jeśli- jak czasami bywa- nawet nie widzimy drogi. Na tym właśnie polega wiara. Ufając, stwarzamy w sobie więcej wiary, wzmacniamy naszą wiarę. W tatę. W samych siebie. W Boga. A wiara prowadzi oczywiście do zwycięstwa.
I dlatego wciąż słyszymy zachęty do tego, by budować własną wiarę:
Nie trać wiary.
Podtrzymuj swą wiarę.
Wiara przenosi góry.
Kiedy polegamy na wierze, rośniemy w siłę. Wiara staje się częścią nas samych. Jest nam coraz łatwiej ufać i wierzyć. Realizować swoje marzenia, osiągać postawione sobie cele, wcielać w życie własne ambicje.
Aż wreszcie któregoś dnia pojmujemy, jasno i wyraźnie, że ogarniająca wszystko wiara to klucz do radości.
fragment książki "Balsam dla Duszy na Boże Narodzenie" 
J. Canfield, M. V. Hansen, C. McAdoo Rehme 

W ramach świątecznego prezentu dla Ciebie, Czytelniku, postanowiłam podzielić się tymi słowami. Są one- w dużym stopniu- podsumowaniem tego co odkryłam i w czym utwierdziłam się tego roku. Zarówno dzięki sukcesom, jak i porażkom wynikającym z braku wiary w to, że może się udać. 
Chciałabym, abyś także otworzył/-a się na dobre życzenia, które otrzymasz od bliskich Ci osób i- o ile są one zgodne z tym czego pragniesz- uwierzył/-a, że mogą się spełnić!





A ja z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę Ci:
* wiary, wiary, wiary i jeszcze raz wiary 
* zmian na dobre! ;-) 
* zachwytu 
* delektowania się każdą chwilą
* kochania i bycia kochanym
* poczucia nie magii, lecz Prawdy tych świąt!

Beata


P. S Jeśli martwisz się, że przytyjesz w czasie świąt- przeczytaj tego posta.
CZYTAJ DALEJ
18 gru 2012

W zakładkach (2), czyli mniej lub więcej o odchudzaniu

  • Postaw się w takiej sytuacji: siadasz na ławce na przystanku, a tu nagle na na citylight'cie wyświetla się... Twoja waga? Co czujesz- dumę, czy... natychmiast wstajesz? Jeśli to drugie, to może zostałabyś zachęcona do skorzystania z oferty klubu fitness, którego kampania reklamowa wyglądała właśnie w ten sposób? :-)
  • A jeśli nie klub fitness, to może chociaż... chodzenie po schodach? Do ich używania można motywować na różne sposoby...
źródło

  •  ...ale najlepiej robić to tak:

  • 10 zalet zumby- jako miłośniczka zumby zgadzam się ze wszystkim!
  • Wybierz rodzaj herbaty, dobierz dodatki, otul aromatem- i masz herbatę zaprojektowaną na miarę! Możesz nawet nadać własną nazwę swojej stylizacji!
  • Na pewno znasz to uczucie, gdy podczas treningu wstępują w Ciebie nowe siły dzięki energetycznemu kawałkowi płynącemu z głośników. Czasem- zwłaszcza gdy ćwiczysz w domu- znane Ci piosenki tracą tę moc. Aby poznać nowe skorzystaj z nieskończonych playlist radia internetowego. Wybierz opcję workout + Twój ulubiony gatunek muzyczny i urozmaicenie podczas treningu zapewnione.
źródło
  •  Oglądając powyższy obrazek wpadłam w pułapkę! Spojrzawszy na pierwszy rząd zdjęć moją reakcją było "Hmm... No przecież przy najwyższej wadze figura tej dziewczyny jest najlepsza!" Lecz po przeniesieniu wzroku niżej wiedziałam już o co chodzi :-) Budujące to i motywujące!

Wypróbowane dietetyczne przepisy

  • Placuszki owsiano-jogurtowe- zrobiłam je z dodatkiem granulowanych otrąb z porzeczką i wyszły przepyszne! Dotychczas zawsze robiłam placuszki otrębowe, nie z płatków, ale one- dzięki delikatnemu "podprażeniu" podczas smażenia- sprawiają, że całość zyskuje delikatny orzechowy posmak i chrupkość! 
  • Lekkie placuszki na serku homogenizowanym- zdecydowanie najlżejsze jakie jadłam, o nieco naleśnikowym smaku. 

Wypróbowane dietetyczne produkty

  • Naprawdę przepyszne ciasteczka z różnych rodzajów płatków, słodzone syropem ryżowym.  Firma je produkująca jest już na polskim rynku od ponad 20 lat, ale dopiero od niedawna zmieniła stylistykę opakowań dzięki czemu... w ogóle je zauważyłam! Na dodatek cena tych ciastek nie jest tak wysoka jak innych sprzedawanych w sklepach ze zdrową żywnością (poniżej 5 zł za opakowanie o wadze 180g- 8/9 ciastek.
    źródło

    Kliknij, aby powiększyć.
CZYTAJ DALEJ
10 gru 2012

W zakładkach (1), czyli mniej lub więcej o odchudzaniu

Jako że odchudzanie jest w pewnym sensie moją życiową pasją, wręcz nieświadomie wyłapuję różne ciekawe rzeczy, strony internetowe w mniej lub bardziej z nim powiązane. Linki do nich gromadzę w zakładkach. Aby o nich nie zapomnieć lub by odnieść się do nich w postach na blogu. Jednak liczba spraw, o których chciałabym napisać jest odwrotnie proporcjonalna do ilości czasu, jaki mogę spędzać na przygotowywaniu postów (choć dążę do tego, aby umieć wygospodarować go więcej). A co najważniejsze, jest też wiele takich rzeczy, o których po prostu chciałabym, aby moi czytelnicy też wiedzieli! Dlatego właśnie w nieregularnych odstępach czasu będzie pojawiał się na blogu cykl "W zakładkach, czyli mniej lub więcej o odchudzaniu"
 

  •  Talerzyk- Pacman. W sprytny sposób można uszczknąć 1/4 z porcji. Cała kolekcja naczyń nazywa się "Chudnij zdrowo" (zaprojektowana przez polską artystkę!)  jest dostępna tutaj. 
źródło

  •  Notes do planowania posiłków dla odchudzających się. W rozmiarze w sam raz do torebki. Okładki dostępne we wszystkich kolorach tęczy, a także z wzorami. Zajrzyj tutaj!
źródło

  • Musli. Tak jak chcesz- czyli strona sklepu internetowego, na której możesz zamówić mieszankę musli jaką tylko sobie wymarzysz. Liofilizowane (czyli pozbawione wody) owoce, pyłek kwiatowy, nasionka chia, owoce goji- różne dodatki, które nie są powszechnie dostępne w sklepach. Wszystko zapakowane w elegancką tubę. Jedyny problem to wysoki koszt wysyłki...
  • Pamiętacie, jak pisałam o "Jesiennym foodsctock'u"? Tutaj entuzjastyczna relacja z tego wydarzenia.
  • Okazuje się, że spędzenie świąt na oglądaniu filmów wcale nie jest gorszą opcją dla figury niż wysiłek fizyczny. Pod warunkiem, że będą to... horrory! Mam nadzieję, że i przy Kevinie można coś spalić ;-) Artykuł z przymrużeniem oka- klik!
  • Jaka choreografia prawdopodobnie przebije Macarenę podczas tego Sylwestra? Gangnam style! Dzięki temu filmikowi masz okazję nauczyć się charakterystycznych kroków. Możesz też wykorzystać go jako rozgrzewkę przed ćwiczeniami!
  • Kampania społeczna w świątecznym klimacie. Ma ona na celu uświadomić zagrożenia płynące zarówno z nadwagi, jak i zaburzeń odżywiania (bulimia i anoreksja psychiczna). Hasłem jest "Eat, drink and be merry" ("Jedz, pij i ciesz się"), które według mnie kładzie nacisk na świadome doznawanie przyjemności płynącej z jedzenia i picia, a nie traktowania go jako wroga lub środka do znieczulenia się od innych doświadczeń.

Wypróbowane dietetyczne przepisy

  •  Serniczek dyniowy na zimno- bardzo subtelny w smaku i leciutki jak puch. Przygotowałam go w wysokich szklankach, dzięki czemu uniknęłam kłopotów z zabezpieczaniem wnętrza tortownicy przed przeciekaniem. Poza tym podniosło to jeszcze walory estetyczne deseru.
  • Kotleciki z marchewką- przepyszne! Ja dodaję jeszcze curry i/lub świeżo starty imbir. Posypuję koperkiem. Można też zrezygnować z cebuli. Z podanej w przepisie ilości mięsa wychodzą 3 dietetyczne porcje.   
  • Placuszki z białego sera- idealne na śniadanie, II śniadanie lub nawet kolację. Porcję dla siebie przygotowuję z połowy ilości produktów podanych w przepisie. Ilość kaszki manny zmniejszam do dwóch łyżek, dzięki czemu placuszki są niesamowicie delikatne. Fruktozę zastępuję ksylitolem.
     
CZYTAJ DALEJ
TOP