10 gru 2012

W zakładkach (1), czyli mniej lub więcej o odchudzaniu

Jako że odchudzanie jest w pewnym sensie moją życiową pasją, wręcz nieświadomie wyłapuję różne ciekawe rzeczy, strony internetowe w mniej lub bardziej z nim powiązane. Linki do nich gromadzę w zakładkach. Aby o nich nie zapomnieć lub by odnieść się do nich w postach na blogu. Jednak liczba spraw, o których chciałabym napisać jest odwrotnie proporcjonalna do ilości czasu, jaki mogę spędzać na przygotowywaniu postów (choć dążę do tego, aby umieć wygospodarować go więcej). A co najważniejsze, jest też wiele takich rzeczy, o których po prostu chciałabym, aby moi czytelnicy też wiedzieli! Dlatego właśnie w nieregularnych odstępach czasu będzie pojawiał się na blogu cykl "W zakładkach, czyli mniej lub więcej o odchudzaniu"
 

  •  Talerzyk- Pacman. W sprytny sposób można uszczknąć 1/4 z porcji. Cała kolekcja naczyń nazywa się "Chudnij zdrowo" (zaprojektowana przez polską artystkę!)  jest dostępna tutaj. 
źródło

  •  Notes do planowania posiłków dla odchudzających się. W rozmiarze w sam raz do torebki. Okładki dostępne we wszystkich kolorach tęczy, a także z wzorami. Zajrzyj tutaj!
źródło

  • Musli. Tak jak chcesz- czyli strona sklepu internetowego, na której możesz zamówić mieszankę musli jaką tylko sobie wymarzysz. Liofilizowane (czyli pozbawione wody) owoce, pyłek kwiatowy, nasionka chia, owoce goji- różne dodatki, które nie są powszechnie dostępne w sklepach. Wszystko zapakowane w elegancką tubę. Jedyny problem to wysoki koszt wysyłki...
  • Pamiętacie, jak pisałam o "Jesiennym foodsctock'u"? Tutaj entuzjastyczna relacja z tego wydarzenia.
  • Okazuje się, że spędzenie świąt na oglądaniu filmów wcale nie jest gorszą opcją dla figury niż wysiłek fizyczny. Pod warunkiem, że będą to... horrory! Mam nadzieję, że i przy Kevinie można coś spalić ;-) Artykuł z przymrużeniem oka- klik!
  • Jaka choreografia prawdopodobnie przebije Macarenę podczas tego Sylwestra? Gangnam style! Dzięki temu filmikowi masz okazję nauczyć się charakterystycznych kroków. Możesz też wykorzystać go jako rozgrzewkę przed ćwiczeniami!
  • Kampania społeczna w świątecznym klimacie. Ma ona na celu uświadomić zagrożenia płynące zarówno z nadwagi, jak i zaburzeń odżywiania (bulimia i anoreksja psychiczna). Hasłem jest "Eat, drink and be merry" ("Jedz, pij i ciesz się"), które według mnie kładzie nacisk na świadome doznawanie przyjemności płynącej z jedzenia i picia, a nie traktowania go jako wroga lub środka do znieczulenia się od innych doświadczeń.

Wypróbowane dietetyczne przepisy

  •  Serniczek dyniowy na zimno- bardzo subtelny w smaku i leciutki jak puch. Przygotowałam go w wysokich szklankach, dzięki czemu uniknęłam kłopotów z zabezpieczaniem wnętrza tortownicy przed przeciekaniem. Poza tym podniosło to jeszcze walory estetyczne deseru.
  • Kotleciki z marchewką- przepyszne! Ja dodaję jeszcze curry i/lub świeżo starty imbir. Posypuję koperkiem. Można też zrezygnować z cebuli. Z podanej w przepisie ilości mięsa wychodzą 3 dietetyczne porcje.   
  • Placuszki z białego sera- idealne na śniadanie, II śniadanie lub nawet kolację. Porcję dla siebie przygotowuję z połowy ilości produktów podanych w przepisie. Ilość kaszki manny zmniejszam do dwóch łyżek, dzięki czemu placuszki są niesamowicie delikatne. Fruktozę zastępuję ksylitolem.
     

14 komentarzy

  1. kto nie lubi tańczyć i spalać kalorii do Gangnam Style ;-) ja osobiście korzystam z kilku układaów tanecznych ;)
    cieszę się, że odnalazłaś placuszki, które Ci smakują, buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie- kto!? Tak btw- w Krakowie też są lizaki z PSY :D Wyglądają okropnie plastikowo, ale zabawne.

      Usuń
  2. No proszę, takie rzeczy też na pakamerze można znaleźć... Ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy wielu zdolnych polskich twórców, a ja staram się ich wspierać :)

      Usuń
  3. Świetny jest ten talerzyk a przepis na twarogowe placuszki mam nadzieję wypróbować jeszcze przed świętami! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co, wypróbowałaś? Smakowały?

      Usuń
  4. mnie zdecydowanie przekonują placuszki :D co do kurczaka to powiem Ci że duszony w cebulce jest świetny! nic tylko kurczak, sól, pieprz i sporo cebuli, później jedynie podlewasz trochę wodą, taka prosta wersja a chyba moja ulubiona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, chyba nie czuję się dobrze po cebuli... Ale po placuszkach- świetnie ;)

      Usuń
  5. Blog bardzo przypadł mi do gustu :)

    W poście "5 minut przyjemności" jest zdjęcie pulpitu i widzę, że masz na nim karteczki. Jak można je dodać? Mam win 7,ale nie mogę ich znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) O "karteczkach" odpisałam u Ciebie.

      Usuń

TOP