17 sty 2013

O przeżuwaniu i przeżywaniu

Jedną z złotych rad dotyczących tego, jak schudnąć  jest "Przeżuwaj dokładnie każdy kęs, około 30 razy". Zawsze uważałam, że akurat zbyt szybkie jedzenie mnie nie dotyczy, bo w każdym towarzystwie zwykle to ja ostatnia kończę posiłek. Liczenie każdego ruchu żuchwy wydawało mi się absurdalne, a mielenie tak długo jedzenia w ustach- obrzydliwe.
Czytając książkę Diet Coaching również spotkałam się z fragmentem na temat dokładnego przeżuwania pokarmu. Z lekkim rozbawieniem zapoznałam się z ćwiczeniem "Jedzenie jednego winogrona". Nie wykonałam go, ale... przy kolejnym posiłku zaczęłam stosować się do niektórych poleceń i zauważyłam, że tak naprawdę wcale nie jem ani tak powoli, ani tak świadomie jak zachęca do tego autorka poradnika. Jestem uzależniona od czytania podczas posiłków ("uważaj, bo zjesz swój mózg"- tak powtarza moja mama), jak nie mam pod ręką książki, komputera lub gazety to chociaż etykietki na opakowaniach. Nawet słuchając audiobooka często sięgam po coś dodatkowego... Oczywiście jadam też w pośpiechu, zwłaszcza obiady. 
  
"Jedzenie jednego winogrona" (rodzynki, cząstki mandarynki itp.) dotyczy doświadczania wieloma zmysłami tej jednej, małej porcji pokarmu. Wzrokiem- poprzez przyglądnięcie się winogronu. Węchem- niespiesznym zapoznaniem się z aromatem owocu. Dotykiem- właśnie poprzez dokładne gryzienie, czucie faktury skórki, miąższu, zmiany konsystencji i oczywiście- smakiem. Zauważenie tego, że owoc nie smakuje "po prostu jak winogrono", ale jest mniej lub bardziej słodkie, kwaskowate, a może ma posmak goryczy?  


 Delektuj się każdym momentem
(źródło)

Dzięki temu ćwiczeniu zauważyłam, że tak naprawdę bardzo powoli i dokładnie smakuję tylko desery w kawiarni. W wielu innych sytuacjach przyjemność czerpię głównie z ilości czegoś dobrego (nawet zwykłego jogurtu z owocami i musli), a nie z maksymalnego poczucia smaku każdej łyżki wkładanej do ust. Na pewno i Tobie przydarzyła się taka sytuacja, gdy bezmyślnie wkładając rękę do opakowania z czekoladowymi drażami zauważyłaś, że.. już nic nie ma w środku. A potem- co za radość- jest jeszcze jedna kuleczka! Ona zawsze smakuje lepiej niż reszta zjedzonego opakowania ;-) 

Zdałam sobie też sprawę, że fakt kończenia posiłku jako ostatnia nie oznacza, że jem wystarczająco dokładnie, lecz- że to inni się tak niesamowicie spieszą! Szczerze, to póki co nie jestem w stanie wyobrazić sobie, że miałabym codziennie każdy posiłek jeść tak arcydokładnie, bo chyba bym przy tym usnęła, a inni przy mnie zwariowali!  
Podsumowując, warto dokładniej przeżywać i przeżuwać, aby:
  •  czerpać większą przyjemność z jedzenia, 
  • rozwinąć większą świadomość wrażeń zmysłowych
  • zmniejszyć ilość spożywanego pokarmu (podobno o 10 do 30%- i to tylko dzięki temu, że wcześniej poczujesz sytość).
Mając na uwadze to, co tutaj napisałam najprostszym według mnie sposobem jest... rezygnacja z popijania posiłków! Sprawdź to na sobie!
Innymi sposobami, polecanymi przez autorkę poradnika są:
  • jedzenie nie dominującą ręką
  • spożywanie takich produktów, które niejako wymuszają dokładniejsze przeżuwanie (zwykle jest to zdrowa, nieprzetworzona żywność- owoce, zboża, rośliny strączkowe)
  • unikanie czytania lub oglądania czegoś innego (z tego jest mi najciężej zrezygnować!)
  • siedzenie podczas posiłku
  • nakładanie odpowiedniej porcji na talerz
  • zaplanowanie na posiłek przynajmniej 20 minut
  • i oczywiście liczenie podczas przeżuwania (może kiedyś wypróbuję).



Literatura: Urszula Mijakoska (2012) Diet Coaching. Warszawa: Samo Sedno

29 komentarzy

  1. Uważam, że "wrzucanie" w siebie pokarmu jest bez sensu. Powinno się czerpać przyjemnosć z jedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla jednych jest to naturalnego, a dla drugich- całkiem odwrotnie. Fajnie, że należysz do pierwszej grupy :)

      Usuń
  2. Bardzo fajne ćwiczenie i generalnie zasada długiego przeżuwania jest godna polecenia i pochwały, kłopot w tym, że ja w pośpiechu dnia codziennego po prostu o tym zapominam :(

    A powinnam odłożyć książkę, wyłączyć telewizor i skupić się na posiłku. Na cóż - oto wyzwanie na dziś! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ćwiczenie spodobało Ci się. Jak napisałam- dla mnie to też wyzwanie, by nie zajmować się innymi rzeczami podczas posiłku. Ale będąc świadomą tego, jakie to istotne częściej zwracam na to uwagę :)

      Usuń
  3. bardzo rozbawił mnie ten post :) ale rady bardzo przydatne ! Zapraszam ciebie na mojego bloga gdzie od dwóch tygodni walcze z dięta i ćwiczeniami , na moim blogu znajdziesz przepisy,porady, rezultaty :) mam nadzieję że będzie mnie wspierała w moim odchudzaniu !:) Pozdrawiam http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. powoli wprowadzam tą zasadę powolnego jedzenia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że z tym, co tu napisałam będzie Ci łatwiej ją wdrażać :)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy post;) Zawsze słyszałam że trzeba jeść powoli bo głód mija dopiero po 20 minutach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest FAKT. Często mam tak, że "coś bym jeszcze zjadła", ale pamiętam o tych 20 minutach, więc po jakimś czasie zapominam o tym :)

      Usuń
  6. hmm wiadomo że bezmyślne wrzucanie w siebie jedzenia nie jest ani zdrowe ani smaczne ani estetyczne, ale rady typu "jedzenie nie dominującą ręką" trochę mnie śmieszą ;) może jeszcze zupę jeść widelcem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, tak jak napisałam- cały ten temat wydaje się nieco śmieszny, ale z drugiej strony nie wiedziałam, że taka drobna "sztuczka" może wpłynąć pozytywnie na moje odżywianie :)

      A co do jedzenia widelcem to widziałam ostatnio taką łyżkę "Do odchudzania" z... dziurą w środku ;)

      Usuń
  7. Świetny ten artykuł!
    Właśnie wchłonęłam kawałek pizzy, którą sama zrobiłam i po przeczytaniu artykułu stwierdzam, że nie tylko zajęło mi to nie więcej niż pięć minut ale gdyby nie była taka gorąca, to zrobiłabym to znacznie szybciej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pewnie była na tyle pyszna, że i tak miałaś z tego dużo przyjemności ;)

      Usuń
  8. Ja strasznie szybko jem :/ Im szybciej zjem, tym bardziej mi smakuje, niestety :( A do tego jeszcze zawsze coś oglądam... Spróbuję tego jedzenia lewą ręką - na pewno mi pomoże :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom to wcale nie taka absurdalna rada. Czasem tak robię gdy jem i coś piszę- wychodzi to bardziej nieporadnie i trzeba uważać ;)

      Usuń
  9. nigdy nie popijam posiłków, ponieważ wiedziałam, że popijając je nie wytwarza się odpowiednia ilość śliny, która ma wpływ na szybsze trawienie
    samo jedzenie, wolne to dobry sposób, bo dopiero po dwudziestu minutach nasz organizm dostaje tzw. wiadomość, że jesteśmy najedzeni, więc jeśli jemy szybko zjadamy więcej niż nam potrzeba aby się najeść

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do tej śliny to właśnie w tej książce przeczytałam, że zmienia ona odczyn jedzenia na zasadowy co jest dla nas również korzystne.

      Usuń
  10. Rozwalił mnie na łopatki ten króliczek na końcu ... :D

    Ale wracając do tematu to uważam, że jedzenie posiłków przy stole w kuchni/jadalni bez telewizora/ laptopa i skupianie się tylko i wyłącznie na jedzeniu jest wspaniałe. Przetestowałam to na sobie, że kiedy nie spieszę się i w spokoju coś jem bez rozpraszania z każdej strony to nie dość, że szybciej się najadam to jeszcze wszystko smakuje lepiej. Dlatego jak tylko odłożę jakieś pieniądze to kupuję stół z krzesłami do nowego mieszkania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam go wpisując w wyszukiwarkę "omnomnom" i też mnie rozwalił! :)

      Och tak, celebracja posiłków to coś wspaniałego i takiego... luksusowego zarazem. Mam nadzieję, że szybko uzbierasz na mebelki.

      Usuń
  11. Ja się kiedyś do tego stosowałam, ale teraz zdarza mi się jeść szybko, jednak nie jem "w biegu", staram się celebrować każdy posiłek ;) i naprawdę zwracam uwagę na smak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I widać to po Twojej figurce, którą zobaczyłam na Twoim drugim blogu!

      Usuń
  12. Bilans wyszedł ciekawie, choć jak na razie caly czas nie zapisałam odpowiedzi, wydrukowana kartka czeka na biurku. Sesja mnie pochłonęła wraz z Nowym Rokiem całkowicie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wiem jak wyglądają sesje na psychologii... :P

      Usuń
  13. Ciekawe porady odnośnie spożywania posiłków. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czerpanie przyjemności z jedzenia jest bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
  15. hmm.. ja z reguły jem szybko, a mimo wszystko zawsze rozkoszuję się każdym posiłkiem, smakiem, aromatem, wyglądem potrawy i sposobem w jaki jest serwowana...mój mózg rejestruje wszystkie te informacje w czasie paru sekund ;)

    ps. rozkoszny ten króliczek!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Bazo- dzięki za Twój pierwszy komentarz :) Twój mózg nigdy nie był "mózgiem z nadwagą", więc pewnie dlatego taki sprytny ;)

      Usuń
  16. ohhh ile ja się tego uczyłam... Nie jest łatwo pamiętać o tym za kazdym razem ale staram się dla własnego dobra ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP