6 paź 2013

Czy wyglądasz normalnie?


The Three Graces, by Peter Paul Rubens, from Prado in Google Earth

Podczas spotkania z moją przyjaciółką dzieliłyśmy się naszymi wrażeniami z wakacji. Okazało się, że zarówno ona, jak i ja mamy podobne spostrzeżenia z przebywania wśród ludzi nad brzegami morza, basenu czy jeziora. Renata jest psychologiem, coachem, trenerem oraz osobą piękną zewnętrznie i wewnętrznie, dlatego poprosiłam ją, aby przygotowała gościnny wpis na moim blogu.
Jestem pewna, że zainteresuje Was to, co napisała:

Kochani czytelnicy!

Jak każda z osób odwiedzających tego bloga, jestem użytkownikiem internetu. Surfując po sieci czy mając jakikolwiek kontakt z mediami, chcąc nie chcąc wytworzyłam sobie wizerunek kobiety "idealnej" a raczej wyobrażenie, że istnienie takich kobiet jest powszechne. Wchodząc na blogi włosomaniaczek nieświadomie hołduję przekonaniu, że kobieta powinna mieć ładne włosy; na bloga dietetycznego, że powinna mieć ładną sylwetkę i koniecznie prowadzić zdrowy tryb życia; na modowe, że powinna zawsze wyglądać pięknie i szykownie, lifestylowe; że powinna mieć ciekawe i zorganizowane życie towarzyskie i rodzinne. Tak więc moje wyobrażenie o byciu "prawdziwą" kobietą, w jakiś sposób zawiera w sobie niektóre z tych przekonań, czasami zwracając moją uwagę na to, jak bardzo odstaję od tych standardów. Zewsząd kuszą nas zdrowe i proporcjonalne sylwetki pięknych kobiet do których się porównujemy, nie zawsze świadomie. Czy to jest jednak rzeczywistość? Gdzie zwykle mamy okazję zobaczyć półnagie kobiety? Głównie są to właśnie czasopisma, reklamy, zdjęcia w internecie. Ale jak często masz okazję przyjrzeć się na żywo ludzkiemu ciału pozbawionemu ubrań?

Ostatnio miałam ku temu okazję. Starając się wykorzystać ostatnie słoneczne dni, spędziłam trochę czasu na Węgrzech. Mocząc się w termalnych basenach miałam sposobność przyjrzenia się setkom ludzi, którzy w tym samym czasie przebywali na tym samym terenie. W ostatnim czasie spędzałam dużo czasu w internecie i podczas tych kilku dni na Węgrzech doznałam zaskakującej konfrontacji z rzeczywistością. Ogromnym zaskoczeniem był dla mnie widok ludzkich ciał, który znacząco różnił się od tego, do czego przywykłam. Uwaga: ludzie nie są tacy, jak na zdjęciach w internecie, w telewizji i reklamach!

Spośród setek ludzi udało mi się spostrzec jedynie dwie dziewczyny z ładnym (czytaj, podobnym do tych, co na okładkach czasopism) ciałem, jednak żadna z nich nie miała interesującej twarzy. Ze zdumieniem przyznałam, że ludzie nie wyglądają tak, jak do tej pory mi się wydawało. Są nieproporcjonalni, pomarszczeni, nieopaleni, niemal wszystkie kobiety mają cellulit, oraz wystające brzuchy. Mężczyźni nie mają kaloryferów, jak modele, ale normalne ciała lub wydatne brzuchy; kobiety nie są gładkie i gibkie, ale pełne i miękkie, czasami galaretowate. Jeśli trafiała się piękna twarz, to znów ciało było nieproporcjonalne. Sądząc po tym, że niemal wszyscy tak wyglądali, podejrzewam, że taka jest rzeczywistość! To właśnie jest ludzkie ciało, takie prawdziwe, jakie mają pod warstwą ubrań ludzie mijani przez nas codziennie na ulicy. Takie jakie mają nasi rodzice, koleżanki, koledzy, sąsiedzi... Nie wiemy o tym, bo nie często zdarza nam się ich oglądać, często za to uśmiechają się do nas śnieżnobiałym uśmiechem perfekcyjni ludzie z okładek czasopism, piękni, wysportowani, wydepilowani. Piękne twarze, piękne ciała - takie połączenie genów jest bardzo rzadkie ale poprzez kontakt z mediami wydawałoby się, że każdy jest taki piękny, tylko nie my. 

 Czasami na warsztatach nastolatkowie (chłopcy!) pytają mnie: dlaczego dziewczyny myślą, że są grube albo brzydkie, jak nie są? Właśnie dlatego, że media tworzą standardy, do których każdy chce dorównać, bo myśli, że tak właśnie ma być. Że mam być naturalnie piękna i szczupła, bo jak nie to nie ma dla mnie miejsca na świecie, bo przecież jest tyle pięknych, zgrabnych i mądrych. Otóż nie, nie ma wcale ich tak wiele. W mediach pojawiają się osoby wyselekcjonowane. Przejdź się po ulicy, usiądź na ławce w parku i sama sprawdź. A najlepiej idź na basen! Taki wyjazd był dla mnie znakomitym sposobem na uleczenie się z wszelkich kompleksów i każdemu go polecam. 

Tak więc wyprostuj się, uśmiechnij  i uwierz, że wyglądasz normalnie i w sam raz! 
CZYTAJ DALEJ
TOP