27 sty 2014

Jak sprawić, żeby czas działał na Twoją korzyść?

To mój pierwszy post w 2014 roku, więc na początek chciałabym Wam przekazać najserdeczniejsze życzenia. Bardzo podoba mi się metafora traktująca nowy rok jako 365 czystych stron do napisania wspaniałej książki. Dlatego życzę Wam, aby te... 338 dni zostały przez Was zapisane najlepiej jak potraficie!

Momenty 2013 roku

W poście o doświadczaniu czasu pisałam o tym, jak to w jaki sposób każdy z nas postrzega czas może wpływać na jego życie. Badacze wyróżnili kilka podstawowych typów perspektyw czasowych: przeszłościowo-pozytywną, przeszłościowo-negatywną, teraźniejszą hedonistyczną, teraźniejszą fatalistyczną i przyszłościową. Już na podstawie tych nazw można wywnioskować, na jakim etapie "linii życia" można skupiać swoją uwagę, a także jakie emocje i uczucia to wywołuje. Zachęcam jednak do zapoznania się z moimi poprzednimi wpisami o czasie ( I, II ), ponieważ pozwoli to lepiej zrozumieć to, co chciałabym przekazać Wam dzisiaj :)



Psychologia jako nauka dzieli się na wiele nurtów. Jednym z nich jest psychologia pozytywna, której celem jest odpowiedzieć m.in. na pytanie "Czym jest dobre życie?" Aby to zrobić, podejmowane są badania dotyczące: subiektywnych, pozytywnych doświadczeń człowieka, mocnych stron jednostki oraz cech umożliwiających tworzenie dobrego społeczeństwa. I teraz uwaga: nie byle kto, bo profesor Philip Zimbardo, autor głośnego eksperymentu na Uniwersytecie Stanforda, jednego z najpopularniejszych podręczników do psychologii "Psychologia i życie" a także współautor książki "Paradoks czasu" uważa, że podstawowym zadaniem psychologii pozytywnej powinno być poszukiwanie sposobów na osiąganie zrównoważonej perspektywy czasowej.

Tak jak pisałam w poprzednich wpisach, każda z pięciu perspektyw postrzegania czasu ma pewną charakterystykę. Jednocześnie postrzeganie czasu przez każdego z nas jest autorską mieszanką z tych pięciu składników. Wśród pokolenia dzieci kwiatów zapewne dominowała perspektywa teraźniejsza hedonistyczna, zaś u yuppies - przyszłościowa. U tych pierwszych prowadziło to do oderwania od rzeczywistości, a u drugich do wypalenia zawodowego, problemów rodzinnych i emocjonalnych. Czyli na dłuższą metę ani u jednych, ani u drugich takie nastawienie się nie sprawdza. Bo chodzi o to, żeby umieć się przełączać między tymi perspektywami.

Wyobrażacie sobie to: maksymalne zaangażowanie w pracy czy podczas nauki zamiast liczenia godzin do weekendu czy ferii. W dni wolne - oddawanie się w pełni spotkaniom z bliskimi lub chwilami spędzonymi w ulubiony sposób zamiast myślenia o nadchodzącym ciężkim tygodniu czy poczucia winy, że coś jeszcze nie zostało zrobione. Oszczędzanie pieniędzy na chwilowych zachciankach, a potem wydawanie ich na coś naprawdę fajnego. Wracanie do wartościowych momentów z przeszłości i ufne planowanie przyszłości. Można by tak wymieniać i wymieniać, ponieważ chodzi o korzyści płynące z uczenia się zrównoważonej perspektywy czasowej. Gdy ja czytałam po raz pierwszy opisy poszczególnych perspektyw to uznałam, że najbardziej chciałabym być taką osobą mocno skoncentrowaną na przyszłości. Potem dowiedziałam się, że poza negatywnymi ustosunkowaniami wobec czasu to nie jest tak, że jedna z tych opcji jest najlepsza. Każda w nadmiernej ilości może być niekorzystna, lecz działanie w trybie odpowiednim do sytuacji przyniesie najlepsze efekty. Lennings, jeden z badaczy zajmujących się tematyką czasu proponuje także takie pojęcie, jak kompetencja czasowa, która jego zdaniem jest koniecznym elementem osobowości samorealizującej się. Wskazuje on, że taka osoba:
  • lepiej wykorzystuje czas, dzięki czemu żyje pełniej tu i teraz
  • potrafi połączyć w sensowną ciągłość przeszłość i przyszłość z teraźniejszością
  • w mniejszym stopniu na jej życie wpływają urazy z przeszłości, żal i poczucie winy
  • to czego pragnie wiąże się ściśle z bieżącymi celami
  • myśli optymistycznie o przyszłości, a jej plany są elastyczne i nie przesadnie idealistyczne
Według Zimbardo i współpracowników taki optymalny profil perspektyw postrzegania czasu to wysoka przeszłościowo-pozytywna perspektywa (co daje poczucie zakorzenienia w świecie), umiarkowanie wysoka perspektywa przyszłościowa (która obdarza skrzydłami pozwalającymi na szybowanie ku górze), a także teraźniejsza hedonistyczna (dająca energię i radość życia). Taka zrównoważona perspektywa umożliwia elastyczne dostosowywanie najbardziej odpowiedniej do danej sytuacji perspektywy czasu. Czyli - zgodnie z tym, co opisałam wyżej - przyszłościowa, gdy chcesz schudnąć, zdać sesję czy ukończyć projekt, teraźniejsza-hedonistyczna - gdy świętujesz sukcesy, etc.

Wiecie dlaczego napisałam wyżej o tym Zimbardo, o badaniach itd.? Żeby pokazać, że nie tylko ja, świeżutki psycholog, emocjonuję się takim konstruktem jak "zrównoważona perspektywa czasowa". Bo przecież w gruncie rzeczy można by to skwitować, że trzeba być elastycznym, znać umiar i potrafić znaleźć we wszystkim złoty środek. Oczywiście, jak najbardziej. Tylko jak wbudować sobie takiego pilota, który będzie się przełączał na odpowiedni kanał? Na pewno nie jest to proste, ale warte podjęcia takiego wyzwania. Wiele osób posiada niekorzystne przekonania na przeróżne sprawy, do których przepracowania konieczne jest przeczytanie kilku mądrych książek, porozmawianie na ten temat z bliską osobą lub coaching, psychoterapia. Na samym początku tej drogi warto przekonać samego siebie, że postawy i zachowania można zmieniać. Choćby takimi małymi kroczkami, jak te zaproponowane przez autorów książki "Paradoks czasu". Ja wybrałam dla celów tego postu kilka takich, które mi najbardziej się podobają. Dodałam też kilka własnych sposobów dotyczących perspektywy przyszłościowej oraz bycia "tu i teraz", bo nad nimi obecnie skupiam się we własnym rozwoju osobistym.



Jak stać się bardziej zorientowanym na pozytywną przeszłość? 
  •  Przypomnij sobie jakieś negatywne wydarzenie z przeszłości, a potem spróbuj wynaleźć w nim jakieś pozytywne przesłanie. Zastanów się też, w jaki sposób to, czego dowiedziałeś się o sobie/o kimś/o czymś może wpłynąć korzystnie na Twoją przyszłość.
  • Uporządkuj swoje pamiątki z pozytywnych wydarzeń z przeszłości. Zrób album, gdzie wkleisz zdjęcia, bilety, liściki lub przygotuj ładne pudełko, gdzie umieścisz rzeczy przywołujące same miłe skojarzenia.
  • Otaczaj się zdjęciami z dzieciństwa/młodości/wakacji.
  • Obejrzyj kilka starych filmów, posłuchaj muzyki z minionej epoki, przeczytaj biografię lub powieść historyczną, odwiedź muzeum. Na początek polecam ten filmik.
  • Pisz pamiętnik - nawet taki jednozdaniowy! I raz na czas przeczytaj go :) Najlepiej, jakby opisywał on choćby najmniejsze, ale miłe wydarzenia!
  • Weź udział w jakimś tradycyjnym wydarzeniu.
  • Spędzaj czas z osobami, które pamiętają stare dobre czasy.

Jak stać się bardziej zorientowanym na teraźniejszość?  
  • Udziel przynajmniej pięciu odpowiedzi na następujące pytania: "Kim jestem?", "W jakim momencie jestem?", "Gdzie jestem?", "Jak się czuję?". Wyjdź poza oczywiste odpowiedzi ;)
  • Zrób sobie "spontaniczny dzień". Nic nie planuj, a gdy ten dzień nadejdzie, daj się ponieść temu, co się przydarza. Pozwól, aby to ktoś zorganizował Ci czas lub idź przed siebie.
  • Pobaw się z dzieckiem lub zwierzęciem.
  • Idź na koncert, do teatru, kina, na zumbę ;) lub urządź sobie spa i skup swoją uwagę na doświadczeniach płynących ze zmysłów.
  • Gdy spotykasz się z kimś, staraj się być "tu i teraz". Słuchaj z empatią i spróbuj podczas czyichś wypowiedzi nie myśleć o komentarzu lub swojej kwestii do wygłoszenia. 
  • Relaksując się, np. przed snem, skupiaj uwagę na każdej części ciała i staraj się ją rozluźnić.
 
Jak stać się bardziej zorientowanym na przyszłość?
  • Zamknij oczy i wyobraź sobie swoje wymarzone życie za 3 lata od teraz. Zobacz, czym będziesz się zajmować, jak spędzać wolny czas, jakie będą Twoje relacje z innymi, jak będziesz wyglądać. Postaraj się, aby te filmy wyświetlane przed Twoimi oczami były pełnozmysłowe, wyraziste. Powtórz te symulacje cofając się w czasie aż do teraz, czyli: za 3 lata, za 2, za rok, za pół roku, za miesiąc, tydzień i wreszcie - za 1 dzień.
  •  Zrób swoją listę "101 celów w 1001 dni" i/lub "Rzeczy, jakie chcę zrobić zanim umrę"
  • Ćwicz odraczanie gratyfikacji. Przygotuj sobie jakiś smakołyk i powiedz "Dla Ciebie, na później". Ustal, po jakim czasie to zjesz i dotrzymaj słowa danego samemu sobie.
  • Weź kalendarz (może być ten w telefonie) i umów się na kontrolne wizyty lekarskie.
  • Zacznij regularnie oszczędzać małe kwoty na coś, na co Cię nie stać, a od dawna o tym marzysz.

 Co myślicie o zrównoważonej perspektywie czasowej? Jakie perspektywy chcielibyście rozwinąć? Jakie są Wasze sposoby, aby lepiej postrzegać swoją przeszłość, bardziej czerpać z teraźniejszości czy koncentrować się na przyszłości?

Literatura:
Boniwell, I., Zimbardo, P. G. (2007) Zrównoważona perspektywa czasowa jako warunek optymalnego funkcjonowania. W: P. A., Linley, S., Joseph, (2007) Psychologia pozytywna w praktyce. (s. 112-131). Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Zimbardo, P., Boyd, J. (2009) Paradoks czasu. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

7 komentarzy

  1. bardzo ciekawy i przede wszystkim konkretny post ; ) Postanowiłam się wykonać ćwiczenia, które proponujesz, kiedy będę miała trochę więcej czasu właśnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że post Cię zaciekawił. Mam nadzieję, że wykonasz jakieś proponowane ćwiczenia i będą one dla Ciebie dobrym doświadczeniem :)

      Usuń
  2. Naprawdę pięknie i mądrze napisany post. Wiele z niego można wyciągnąć. Super rady na "przeszłość, teraźniejszość i przyszłość" !
    http://fitdevangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję! wczoraj miałam jeden z tych dni, który nie powinien się zdarzyć, dziś też fatalnie, ale... zostawiam to za sobą. i dbam o teraźniejszość. jestem z tych, co martwią się i zamęczają wszystkim, co się wydarza. ale okej - czas moim sprzymierzeńcem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy mówią nawet, że przeszłość... nie istnieje! No bo to prawda - jest "tu i teraz", a działając w teraźniejszości zawsze wpływamy na przyszłość. Powodzenia!

      Usuń
  4. jestem ciekawa czy ten kubek zda test, dasz znać? :)

    OdpowiedzUsuń

TOP