20 mar 2014

Co kupić na przekąskę – 11 propozycji

Chyba każdy ma czasem tak, że zapomni wziąć sobie czegoś z domu na drugie śniadanie, podwieczorek lub przekąskę. Lub zje wszystko, a tu nagle w brzuchu zacznie burczeć. W takich sytuacjach łatwo włącza się autopilot, który podpowiada: "coś tłustego i słodkiego!", żeby bardzo szybko uzupełnić braki energii. Wpadamy więc do sklepu i na nasze oczy opadają klapki, które umożliwiają tylko dostrzeganie wysokoprzetworzonych bomb kalorycznych. U mnie tak to czasem wygląda, dlatego przygotowałam ściągę, która pozwala na dokonywanie lepszych wyborów w takich sytuacjach.

Na liście znajdują się produkty, które spełniają przynajmniej kilka z wymienionych kryteriów:
  • są łatwo dostępne
  • można je zjeść na szybko np. w autobusie
  • da się je jeść wprost z opakowania, bez dotykania rękami
  • nie trzeba ich dodatkowo przygotowywać
  • jedząc je nie ma dużego ryzyka ubrudzenia się (np. kapiącym sokiem, okruszkami, pozostawaniem między zębami ;) 
  • mają opakowanie umożliwiające bezpieczne trzymanie ich w torebce
  • nie są zbyt kosztowne
 


1. Banan – biodegradowalne opakowanie, lekkostrawny ( to ważne, gdy jestem głodna tuż przed treningiem), jeden z niewielu owoców, którego nie trzeba myć lub obierać przed jedzeniem i zaraz po zakupie można go zjeść.
Cena: ok. 1,2 zł

2. Mandarynki – choć przed obieraniem wypadałoby umyć ręce (albo chociaż je wytrzeć antybakteryjną chusteczką), to jak wiadomo, nie potrzeba do tego noża, nie brudzą paznokci (jak zwracać uwagę na wszystkie zalety, to na wszystkie!), a małe cząstki są w sam razu do buzi. I tak pięknie pachną!
Cena: ok. 1,6 zł (3 sztuki)

3. Chipsy jabłkowe – zdrowa i przepyszna przekąska, zwłaszcza, gdy mamy ochotę coś pochrupać. Są dość kosztowne, ale te ze zdjęcia mają chyba najkorzystniejszą cenę, ostatnio pojawiły się też w biedronkowej linii Just fit.
Cena: ok. 3,6 zł (40g)

4. Kefir –  Robico jest dla mnie najsmaczniejszy w smaku, występuje w odpowiedniej pojemności - 250 ml i ma poręczną butelkę.
Cena: ok. 1,5 zł

5. Sok marchwiowy (lub inny jednodniowy, np. z buraków i selera, z owoców) – taki nieprzetworzony sok chyba można nawet podciągnąć pod 1 z tych obowiązkowych 5 porcji warzyw i owoców dziennie :)
Cena: 3-4 zł 

6. Sok wielowarzywny/pomidorowy – co prawda wielu ludzi dziwi się, że można go pić, ale według mnie smakuje jak sos do spaghetti ;) Tymbark Vega lubię także za ciekawe wersje smakowe i odpowiednią pojemność.
Cena: ok. 2,5 zł

7. Bieluch – oczywiście może być też inny serek lub jogurt, ale ten akurat ma tę zaletę, że jego zwarta struktura nie grozi wylaniem z opakowania podczas jedzenia  np. w trzęsącym autobusie ;).
Cena: ok. 1,5 zł

8. Baton zbożowy – tutaj mam w szczególności na myśli konkretną markę - "Ania" grunchy baton owsiany lub orkiszowy. Mają one całkiem fajny skład jak na słodycze – płatki owsiane (50%), płatki żytnie, jęczmienne, pszenne i są słodzone syropem ryżowym (który zawiera złożone węglowodany, więc dłużej uwalnia cukier do krwi. Smakują bardzo podobnie do takich szyszek z karmelem. Wartość energetyczna to ok. 250 kcal. W kwestii innych typów batoników zbożowych to trzeba czytać etykiety – niższa ilość kalorii w jednym batonie jest zwykle spowodowana niską wagą produktu, a w składzie często jest tyle dziwnych rzeczy, że już lepiej się nie oszukiwać i kupić zwykłego...
Cena: ok. 2 zł

9. Orzeszki sojowe - fajnie chrupią i oryginalnie smakują.
Cena: ok. 3,9 zł

10. Morwa biała - moje odkrycie tego roku, bo bardzo odpowiada mi jej smak - taki miodowy. Jest wskazana dla diabetyków i odchudzających się, bo stabilizuje poziom cukru we krwi. Z tego względu gdy mam ogromną chęć na coś słodkiego to chętnie sięgam po garść takiej suszonej morwy. Najkorzystniej cenowo wypada ta z fimy BioPlanet i Dragon Superfoods. 
Cena: ok. 11 zł (niestety)

11. Orzechy/suszone owoce/mieszanka studencka - tutaj bolączką jest to, że często są sprzedawane w ogromnych opakowaniach, a wtedy łatwo przedawkować tę przyjemność. W Rossmannie można kupić takie małe paczuszki (niestety jest to trochę nieekonomiczne), niektóre bardziej lokalne firmy też sprzedają bakalie w mniejszych – np. 50 g – ilościach (np. w Warszawie spotkałam się z takimi, w Krakowie ich nie ma). Dobrym wyjściem jest też kupowanie orzechów na wagę – są takie samoobsługowe punkty w marketach, w niektórych centrach handlowych pojawiają się także stoiska Frutti Art (polecam ich mieszankę z kostkami kokosa).
Cena: ok. 5 zł (50 g samych orzechów, mieszanka jest trochę tańsza)

Przedstawiłam Wam produkty, które ja najczęściej kupuję, a teraz chętnie poznam Wasze propozycje. Co wybieracie w sklepie na zdrowe przekąski? :)

27 komentarzy

  1. Owoce,plasterki jabłka (niedawno odkryłam te z Biedronki), serki,jogurty,orzechy (dostępne na sztuki np. w Biedronce),soki o których piszesz,warzywa to chyba takie przekąski które przyszły mi na pierwsza myśl w tej chwili:) Można jeszcze czasami dorzucić bułkę z ziarnami lub grahamkę co w połączeniu z serkiem i orzechami da prawie pełnowartościowy posiłek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, w Biedronce też są te stoiska z bakaliami, co jest bardzo wygodne, bo można sobie zważyć nawet małą ilość :)

      Usuń
  2. Ja zawsze noszę przy sobie pudełeczko orzechów, mam takie dyżurne którego nigdy z torebki nie wyjmuję :) kiedy wiem, że dłużej będę poza domem, dodaję do tego ze dwie marchewki. Nie zdarza mi się chodzić po przekąski do sklepu, ale gdybym musiała, pewnie i tak padłoby na orzechy, ewentualnie kefir.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, podoba mi się z tym dyżurnym pudełeczkiem. Ja czasem mam taki zapasowy woreczek z małą ilością orzechów, ale jak zjem to zapominam uzupełnić - choć ostatnio staram się o nim pamiętać :)

      Usuń
  3. Ja zawsze sama robie suszone jabłka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też robiłam w zimie na grzejniku, ale muszę przyznać, że takie, o których napisałam są inne w smaku - bardzo cieniutkie i przez to bardzo chrupiące.

      Usuń
  4. kuszą te chipsy owocowe, ale jakoś do końca nie mogę się do nich przekonać :)
    http://fitdevangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to bardzo polecam! Są naprawdę smaczne i wspaniale chrupią :)

      Usuń
  5. Sok Vega jest pyszny, mogę spokojnie polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne propozycje przekąsek:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny wpis :). Ja orzeszków sojowych jeszcze nigdy nie jadłam i teraz niestety za bardzo nie mogę przez aparat na zębach :(. Tymbark Vega też zawsze lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Nosiłam kiedyś aparat na zęby, więc doskonale wiem, jak to jest. Ale ja jadłam takie twarde rzeczy jak np. orzechy i nigdy mi żaden zamek nie spadł, choć pewnie zawsze jest ryzyko.

      Usuń
  8. Fajne propozycje, ja zazwyczaj mam baton owsiany przy sobie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Vega też zawsze kojarzył mi się z sosem spaghetti, ale heca! ;-) Orzeszki sojowe są pycha, morwę białą firmy BioPlanet mam w kuchni i często dodaję do owsianek lub jogurtów naturalnych. Bardzo podobnie jak Robico smakuje kefir z Biedronki, a cena niższa. Dobry jest też kefir od Danone, ma taki przyjemny drożdżowy posmak i zatyka na jakiś czas żołądek.

    Ja dodałabym tu jeszcze migdały, płatki kokosowe (choć w większej ilości są kaloryczne, ale są pyszne, zdrowe i soczyste) i wafle kukurydziane - moje ulubione to cienkie z kukurydzą i solą morską firmy Good Food.

    Karo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No heca! Ja nawet go kiedyś podgrzałam i zjadłam z makaronem jako zupę ;) Dobrze wiedzieć z tym kefirem z Biedronki, bo tych z Robico nie ma w wielickich sklepach, więc zaopatruję się w nie podczas zakupów w Krakowie. A Biedronkę mam prawie pod domem. Kefiru z Danone jeszcze nigdy nie piłam, a że uwielbiam drożdżowy posmak, to spróbuję. I płatki kokosowe oraz wafle także, bo nigdy ich nie jadłam!

      Usuń
  10. Koniecznie musze wyprobowac morwe ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długo się nad nią namyślałam, bo niespecjalnie pasuje mi jej wygląd, ale w smaku jest pyszna :)

      Usuń
  11. Bieluch lekki: zdecydowanie mój ulubiony na szybką przekąskę, zawsze mam go w lodówce na wypadek gdybym zrobiła się głodna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie udaje też bitą śmietanę ;) Np. na deserze z owocami, szarlotce itp.

      Usuń
  12. Przyznaję szczerze, że dopiero dzisiaj trafiłam na Twojego bloga. Zmagam się z różnymi dietami i słabością do słodyczy i myślę, że Twój blog z pewnością mi w tym pomoże ;-) Będę tu częściej zaglądać. Jeśli masz ochotę zapraszam do siebie, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w takim razie nową czytelniczkę :) Mam nadzieję, że będziesz tu wciąż znajdywać coś ciekawego :)

      Usuń
  13. Bardzo lubię orzeszki macadamia,ale kupuję tylko 5 dkg.-bo są bardzo drogie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są też kaloryczne, więc taka ilość to akurat w sam raz :)

      Usuń
  14. bardzo fajne propozycje :) mimo, że znam każdy z tych produktów, to zapominam o nich, a szkoda, bo warto je włączyć do diety :)

    http://pretty-perfection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak to jest, że się zapomina. Dlatego takie zestawienie się przydaje :)

      Usuń
  15. Bardzo mi się spodobał ten post :) Ja najczęściej używam bananów ale ostatnio zaczęłam sobie dzień wcześniej przygotowywać krojoną w słupki marchewkę, paprykę i jabłka do pojemnika, żeby nie musieć nic kupować. Druga sprawa, że soki czy kefir nie bardzo na mnie działają, bo jestem osobą, która lubi gryźć i żuć więc pijąc soki tracę tę przyjemność:) Za to kefiry są według mnie najlepsze na ochłodę w upalne dni - zdecydowanie lepsze niż woda czy lody.
    Jak jest z jogurtami typu greckiego, czy są one bardziej tłuste niż te zwykłe? Bardzo przypadł mi do gustu jogurt bałkański, który ostatnio zaczął się pojawiać w krakowskich sklepach i w zasadzie mogłabym go jeść tonami, ale zastanawiam się nad jego tłustowatością :D Przestałam już nawet kupować te zwykłe. Na opakowaniu jest napisane, że na 100g jogurtu jest:
    118 kcal
    białko 4,2 g
    węglowodany 5,0 g
    tłuszcz 9,0 g

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli przygotowuję sobie przekąskę w domu to również kroję sobie marchewki, paprykę, seler naciowy. Dodaję też pomidorki koktajlowe, a ostatnio... obrane, lecz nie pokrojone ogórki gruntowe. Wtedy nie ucieka z nich woda i bardzo fajnie się je podgryza.

    W kwestii jogurtu bałkańskiego to rzeczywiście jest ona ponad dwukrotnie bardziej tłusty niż zwykłe jogurty. Mają one od 1,5 do 4% tłuszczu. Takiemu greckiemu to już bliżej śmietany 12%, dlatego tak cudownie pasuje do truskawek...

    OdpowiedzUsuń

TOP