26 paź 2014

#healthyeating - moje ulubione profile na Instagramie

Instagram to moje najulubieńsze medium społecznościowe. Zdradzę Wam moje małe uzależnienie - piękne kadry połykam zaraz po wstaniu, często podjadam je między posiłkami, a ostatnie zjadam tuż przed snem. Wśród obserwowanych przeze mnie profili dominują te będące pochwałą codzienności i śladem po chwilach zachwytu. Są wśród nich także takie, które mogą prawdziwe nakarmić - serio! To te, które pokazują jedzenie zdrowe, urozmaicone i wyglądające tak cudnie, że śmiało może konkurować z różowymi czapeczkami cupcakes. Często są to zdjęcia wprost znad talerza, co jest inspiracją i motywacją w jednym. Jeśli korzystacie z IG, zaobserwujcie te profile, a jestem pewna, że Wasza ochota na #healthyfood zwiększy się!


 @everydaysimplehealth

Bardzo apetyczne, choć czasem przestylizowane pomysły na śniadania, szczególnie owsianki. Do tego inspirujące zestawy "na wynos" i obiady - głównie wegetariańskie. Jak wynika z krótkiego bio, Laiken ma 21 lat i pracuje na pełen etat. Wielką zaletą tego profilu są przepisy pod każdym zdjęciem.


  @jadlonomia 

Jeden z moich ukochanych profili, należący do autorki bloga Jadłonomia. Zobaczymy tu proste ujęcia, pokazujące piękno i bogactwo darów natury. Oprócz tego zdjęcia pokazują wegańskie przysmaki do kupienia w sklepie, książki  oraz miejsca z całej Polski, w których można zdrowo i wegetariańsko zjeść. 


@plantbasedjudy

Profil 17-letniej weganki. Tutaj najbardziej mi się podobają pomysły na obiady z dużą ilością warzyw i kasz.
 

@lifeofavegetarian

Mój numer 1 pod względem inspiracji na lunchboxy. Tylko spójrzcie do tych pojemniczków - ich właściciele (są one przygotowywane przez mamę dwójki dzieci) są świetnie uzbrojeni do walki z kolorowymi pokusami ze sklepowych półek. Chciałabym mieć kiedyś taki zestaw pudełek bento!


@minimalmeals

Minimalistyczne ujęcia 15-latki z Nowego Yorku. Ależ ta dzisiejsza młodzież uzdolniona! Mnie takie spojrzenie na posiłki uczy uważności.


@thecrunchyhazelnut

Imponujące dietetyczne desery "na bogato". Zobaczyć takie cuda i nie móc ich zjeść już teraz to wyrafinowana tortura.


@i.eat.pancakes

Zgodnie z tytułem profilu, znajdziemy tu górę pankejków, ale także bardzo interesujące perełki - niskokaloryczne desery podane w ciekawej formie i kolorze - np. dzięki zastosowaniu buraczanego pudru jako barwnika. Przepisy na takie cuda pod większością zdjęć.


@llealicious_ 

 Tutaj kadry są słodkie, różowe i urocze, a przepisy na smakołyki można znaleźć na blogu ich autorki. 


 @helloberczi

 Długo zastanawiałam się, czy umieścić swój profil w tym zestawieniu, bo apetyczne fotki pojawiają się tam raczej rzadko. No i zdarzają się też kaloryczne rzeczy! Ale chciałabym częściej motywować się do urozmaicania swojego menu i dzielenia się efektami na gorąco. Dlatego obserwowanie mojego konta to zadanie dla chętnych. Wszystkie powyższe są obowiązkowe!




A teraz kolej na Was - polećcie mi proszę wasze ulubione profile na Instagramie, najlepiej w podobnym stylu:)
CZYTAJ DALEJ
18 paź 2014

Tarta gruszkowo-jogurtowa na orkiszowym cieście

Złotawa, krucha i miła... Nie, nie jesień. Tarta gruszkowa. Na kruchym cieście, które dzięki mące orkiszowej ma lekko orzechowy posmak. Wypełniona po brzegi mięciutkimi gruszkami. I do tego otulający aromat wanilii w jogurtowym nadzieniu.

***

Wiecie co, jak przygotowuję jakieś zdrowe wypieki, to dwie rzeczy ogromnie podnoszą mi ciśnienie. Pierwsza - gdy ktoś porównuje smak ciast do opcji pełnotłustej, pełnosłodkiej i białomącznej. Druga - oczekiwania,  że jeśli coś jest zdrowe/dietetyczne, to już praktycznie nie może mieć cukru, mąki, tłuszczu, ogólnodostępnych produktów ("bo jeśli olej, to tylko kokosowy") i oczywiście kalorii. Wierzę, że najważniejszy jest złoty środek. Dlatego staram się poszukiwać receptur i kombinować ze składnikami tak, aby efekty przekonywały zarówno tych, którzy uważają, że bez śmietany trzydziestki deser się nie liczy, jak i osoby myślące, że zdrowe odżywianie to same wyrzeczenia. Wiem, że jest wielu blogerów kulinarnych, którym to się udaje, więc i ja dokładam do tego swoje sprawdzone przepisy. Na przykład na tę robioną przeze mnie wielokrotnie tartę.


Składniki:

Na spód
200 g mąki orkiszowej
50 g otrębów orkiszowych
125 g masła
1 żółtko
50- 0 g wody
szczypta soli

Na wypełnienie
2-3 gruszki
2 jajka
80 g płynnego miodu
2 łyżki mąki pszennej
180g jogurtu naturalnego
ziarenka z 1/2 laski wanilii

Przygotowanie:
Wszystkie podane składniki na spód daję do miski i rozcieram palcami, następnie zagniatam i schładzam w lodówce ok. 60 minut. Po tym czasie kulę ciasta po prostu kroję na cienkie plastry i wylepiam palcami dno formy na tartę. Nakłuwam widelcem, przykrywam papierem do pieczenia, wysypuję obciążenie (suchy groch) i wstawiam na 15 minut do nagrzanego na 200 stopni (funkcja termoobieg) piekarnika. Po tym czasie zdejmuję obciążenie i piekę ok. 5 minut.

Gruszki obieram, pozbawiam gniazd, kroję na cztery części a potem na cienkie plasterki. Układam na podpieczonym spodzie. Jogurtowe nadzienie przygotowuję miksując wszystkie składniki. Polewam nim gruszki i piekę 30 minut w 180 stopniach.

Pysznego!

Uwagi:
1. Jeśli nie masz mąki orkiszowej, możesz zastąpić ją zwykłą pszenną.
2. W przepisie część mąki zastępuję bardzo drobno zmielonymi otrębami orkiszowymi. 
3. Inspiracją dla mojej tarty jest ten przepis.






CZYTAJ DALEJ
TOP